Share This Post

Świat otaku

Kim jest otaku? – część 1

Kim jest otaku? – część 1

Witam serdecznie w internetowej kawiarence!

Pomyślałam, że aby pełnoprawnie móc mówić o subkulturze otaku, najpierw powinnam zrobić wstęp wyjaśniający to pojęcie. Może na początku istnienia bloga właśnie taki wpis będzie przydatny. Miało nie być “naukowo”, więc nie będzie, ale parę słów o terminologii się przyda. Zauważyłam bowiem, że słówko “otaku” funkcjonuje, w internecie oraz w środowisku samych zainteresowanych, w bardzo różnoraki sposób. Dobrze więc będzie sobie to wszystko usystematyzować.

Posłużyłam się przede wszystkim czterema źródłami:

  1. Książką Rekin z parku Yoyogi Joanny Bator
  2. The Otaku Encyclopedia: An Insider’s Guide to the Subculture of Cool Japan, czyli Encyklopedią Otaku autorstwa Patricka W. Galbraitha
  3. Pracą Otaku: Japan’s Database Animals Hirokiego Azumy
  4. Wikipedią i słownikiem Wikipedii

Otaku – kim jestem? Skąd się wziąłem?

“Otaku” pisane tak: お宅 jest określeniem domu jako przestrzeni życiowej, ale może też pełnić funkcję zaimka osobowego (a w języku japońskim jest ich sporo) drugiej osoby liczny pojedynczej. (Pewne oglądając anime nieraz słyszeliście pogardliwe “omae”, tłumaczone jako “hej, ty!” w odniesieniu do drugiej osoby – to właśnie jeden z wielu zaimków ;)) Jednak, jak pisze Bator:

Otaku oznacza “ty” niebezpośrednie, grzeczne i implikujące dystans między rozmówcami” (…) Otaku w znaczeniu “ty” odnosi się do “ja” grupowego. Ktoś, kto używa tej formy, wyklucza osobiste zaangażowanie czy ingerencję w życie drugiej osoby, a swoje obwarowuje murem nieprzystępności. Nie przekracza granic i broni swojej przestrzeni.

Aktualnie otaku oznacza entuzjastę japońskiej popkultury, a dokładniej fana mang, anime i gier komputerowych.

Jak to się więc stało, że z czasem nastąpiła taka zmiana znaczeniowa wyrazu? Autor The Otaku Encyclopedia, zwanej “biblią każdego otaku”, twierdzi że fani japońskiej popkultury, przesiadując głównie w domu, z czasem sami zaczęli określać się mianem “otaku”, przenosząc tym samym znaczenie semantyczne “przestrzeni” na samych siebie.

Historia w mikrokapsułce

Nie będę się rozpisywać na temat klasyfikacji pokoleń japońskich otaku i tego jak to się wszystko rozwijało. Zainteresowanych odsyłam do anglojęzycznej pracy Otaku: Japan’s Database Animals, ja tylko wypunktuję co najważniejsze:

  • Pierwsze pokolenie urodziło się tuż przed lub tuż po roku 1960, dlatego pierwsza generacja obejmuje drugą połowę lat 70-tych, czyli czas, kiedy wspomniane pokolenie stało się nastolatkami. Ich zainteresowania ukształtowały takie tytuły jak Space Battleship Yamato (Uchuu Senkan Yamato) oraz Mobile Suit Gundam (Kidō senshi Gandamu).
  • Drugie pokolenie urodziło się w latach 70-tych, a dorastało w 80-tych i przejęło spuściznę po pierwszym pokoleniu.

Neon Genesis Evangelion – fragment openingu

  • Osoby z tak zwanego trzeciego pokolenia urodziły się w latach 80-tych, a dorastały w 90-tych. Trzecia generacja przypada więc na czas rozwoju internetu, przez co subkultura otaku stała się bardziej globalna. W Japonii otaku w tym czasie fascynowali się Neon Genesis Evangelion, od którego zaczął się totalny boom na anime.

Nie lubimy otaku!

grafika ze strony DeviantArt

Bycie otaku w Japonii było tylko niegroźnym dziwactem, aż do 1989 roku, kiedy to zatrzymano Tsutomu Miyazakiego – człowieka, który brutalnie zamordował cztery małe dziewczynki. Nie będę wchodzić w szczegóły, gdyż była to wyjątkowo makabryczna zbrodnia. Media doszukały się w jego pokoju mang oraz kaset VHS z anime… no i poszło w świat, że otaku to zabójca i psychopata. W ten sposób rozpoczęła się fala hejtu na wszystkich otaku. Niektórzy doszukiwali się w nich tylko odludków i nierobów, którzy marnują czas i przez to nie są przydani w japońskim społeczeństwie (a to przecież dla Japończyków bardzo ważne!), inni traktowali ich wręcz jak zboczeńców i świrów. Autorka książki Rekin z parku Yoyogi zauważa jednak, że Miyazaki nie był prawdziwym otaku, bo “za bardzo pociągał go świat realnej zbrodni”. Według Bator otaku nie tylko traci rozeznanie między tym co wymyśone, a tym co rzeczywiste, ale wręcz preferuje on swój własny, wyimaginowany świat.

Japoński nerd

Wszystkie słowniki internetowe, w tym dobra i kochana Wikipedia, akcentują początkowy pejoratywny wydźwięk słowa “otaku”. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego. W popkulturze zachodu obserwowaliśmy podobne zjawisko względem słówka “nerd” (czyli kujon). Jeszcze w latach 90-tych “być kujonem” oznaczało największą obelgę w szkole. Dziś nerdzi tworzą naukę, a dla nich inni tworzą świat kultury popularnej. Być “nerdem” i “geekiem” jest na czasie. Podobnie rzecz się ma z “otaku”.

Share This Post

Leave a Reply