Hunter x Hunter 2011

Kawiarnia Otaku Forums Anime Zakończone Hunter x Hunter 2011

This topic contains 8 replies, has 4 voices, and was last updated by  Mo 5 months, 3 weeks ago.

Viewing 9 posts - 1 through 9 (of 9 total)
  • Author
    Posts
  • #4059

    Koseki
    Participant

    Chciałbym polecić wam jedno z moich ulubionych anime typu shounen.
    Na wstępie warto jednak powiedzieć kilka słów o mandze. Hunter x Hunter jest publikowany tygodniku w weekly shonen jump
    od 3 marca 1998 roku, co czyni go jednym z najstarszych wciąż publikowanych tytułów tego magazynu. Autorem mangi jest Yoshihiro Togashi,
    słynie on ze swojego geniuszu w kreacji postaci, świata oraz wszechstronności w opowiadaniu fabuły. Jednakże Tohashi jest strasznym leniem,
    czego przyczyną jest nieregularność wydawnicza (obecnie Hunter ma 380 chapterów dla porównania One Piece który wystartował 22.07.97 ma koło 900).
    Na przestrzeni lat postawa autora doprowadzała do kuriozalnych sytuacji np. jeden z arców powstawał aż 9 lat, lecz mimo tego manga wciąż jest uważana
    za genialną, wręcz kultową. Co do samego anime polecam wam wersję z 2011 roku, za ekranizację odpowiadało studio Madhouse i spisało się na medal.
    Anime mimo cotygodniowego cyklu emisyjnego od początku do końca stało na wysokim poziomie kreski i animacji, z racji na duży zapas materiału źródłowego
    odcinki są wypakowane treścią i nie ma w nich niepotrzebnego rozciągania fabuły. Każdy arc jest na swój sposób unikalny (kilka z nich nadawałoby się na osobną mangę),
    historia początkowo może wydawać się dziecinna ale stopniowo staję się bardziej dojrzała i mroczna. Największą zaletą Huntera w mojej opinii poza światem są postacie, każda z nich jest unikalna, posiada własny charakter, styl, oraz przekonania którymi się kieruję. W mojej skromnej opinii jest to jedno z najlepszych anime jakie widziałem.

    #4062

    Mo
    Keymaster

    Choć lubię “shouneny”, to jednak ze względu na ich “tasiemcowatość” nie każdy miałam czas obejrzeć. Niestety nie widziałam Hunter x Hunter, a rzeczywiście – słyszałam wiele dobrego o tym tytule. Może kiedyś się wreszcie wezmę 😉
    W ramach ciekawostki dodam, że wyszperałam stary magazyn Otaku z 2013 roku i tam jest taki artykuł “Top 10: Shōnen”. Pozwolę sobie przytoczyć to zestawienie, bo a nuż kogoś zainteresuje 😉 Lista prezentuje się następująco:

    Miejsce 10. Detective Conan
    9. Fullmetal Alchemist
    8. Katekyō Hitman Reborn!
    7. Gintama
    6. Załoga G
    5. Bleach
    4. Rycerze Zodiaku
    3. Naruto
    2. Dragon Ball
    1. One Piece

    #4084

    Koseki
    Participant

    Większość anime z owej listy jest niestety typowymi tasiemcami (obejrzałem prawie wszystkie :D). Full metal alchemist bardzo polecam, koniecznie w wersji brotherhood (oparte w całości na mandze). Co do samego huntera, uważam że jest on zaprzeczeniem tasiemca im dalej w las tym lepiej, wygląda to tak jakby autor z góry wiedział w jakim kierunku będzie rozwijał swoją mangę. Kolejną zaletą są protagoniści huntera, bohaterowie cały czas się rozwijają poprzez ciężką pracę, mimo tego w porównaniu do głównych antagonistów są stosunkowo słabi, dlatego w walce bardziej polegają na sprycie i taktyce niż na surowej sile. Samo anime jak już wspominałem jest bardzo treściwe z racji na zapas materiału źródłowego, studio mogło odpowiednio dopracować scenariusz, dzięki temu nie spotkamy się tu z rozciąganiem fabuły bądź celowym zapychaniem (może poza dwoma odcinkami przypominającymi).

    #4137

    Koruneru
    Member

    skoro Hunter x hunter to shonen to czy mogę liczyć że jest troche podobny do Naruto?

    #4141

    Koseki
    Participant

    Ciekawostka twórca huntera pomagał kishimoto w kreacji świata naruto 😉 Tak, hunter jest podobny do naruto zwłaszcza do pierwszej serii. Walki wygrywa się sprytem i taktyką, bohaterowie huntera praktycznie cały czas trenują i udoskonalają swoje umiejętności by zwiększyć siłę. W świecie huntera nawet jeśli masz niesamowity dar lub jesteś geniuszem, bez odpowiedniego treningu i doświadczenia pokona cie pierwszy lepszy przeciwnik.

    #4240

    Mo
    Keymaster

    Ostatnio miałam sporo pracy, przez co nie bywałam w kawiarni tak często… Uff… jak dobrze jest uporać się ze wszystkimi obowiązkami i móc tu wrócić! 🙂 W Kawiarni Otaku najlepiej! 😀

    A wracając do tematycznego wątku… Dzięki zachęcie Kosekiego, zaczęłam oglądać HunterxHunter 🙂

    To anime było ostatnio moją odskocznią w natłoku zajęć – z resztą bardzo przyjemną odskocznią 🙂 Włączałam sobie Huntera do każdego posiłku 😀 i tym sposobem obejrzałam już 30 odcinków ;P Muszę przyznać, że rzeczywiście jest to bardzo dobre anime w swoim gatunku 🙂 Chce mi się oglądać każdy nowy epizod, moja zainteresowanie nie maleje. Gdy kończy się jakiś Arc, nie ma bezsensownych filerów, tylko zaczyna się nowy, równie zajmujący 🙂 Jak dotąd tylko dwa odcinki nie wprowadziły nic nowego do fabuły (gdy Gon pisał do cioci) – reszta świetna i utrzymująca ciekawość widza na wysokim poziomie 🙂 Nie ma zbędnych przedłużeń, fabuła ciekawi, akcja dzieje się dość wartko. Na pewno będę oglądać dalej:)

    A co do podobieństw do “Naruto”; już w pierwszych odcinkach pojawił się pewien ninja szukający tajemnego zwoju 😉 hehe:) Z kolei inny bohater jest [spoiler] ostatnim ocalałym z rodu, pragnie zemsty za wymordowanie klanu i jego oczy robią się czerwone… przypomina to coś…? 😛 [/spoiler]

    • This reply was modified 6 months, 1 week ago by  Mo.
    #4276

    pasikonik
    Participant

    HxH oglądało mi się bardzo dobrze, moje pierwsze anime z 100+ odcinków. Naruto nigdy nie oglądałem i raczej do tego nie dojdzie, nie chce mi się marnować roku oglądania na tę jedną pozycję (zazwyczaj oglądam jedną bajkę na raz) także się nie wypowiem ale co do samego HxH to historia z mrówkami na początku wyglądała tak abstrakcyjnie, gumowo i do dupy, że myślałem że będzie to najgorsza część. Jednakże wraz z postępem historii ten arc podobał mi się coraz bardziej aż w końcu został moim ulubionym w tej serii. Ogólnie shounenów (takich typowych jak bleach czy inne takie) oglądam mało, bardziej mnie ciągnie w stronę shoujo, romansów itp ale mogę z czystym sumieniem polecić 2 zajebiste tasiemcowe shouneny które oglądało mi się równie przyjemnie co HxH a mianowicie: Rurouni Kenshin (Trust and Betrayal było MEGA) oraz InuYasha (tego ostatniego oglądałem na początku tego roku, zjedzenie zajęło mi ze 3 miechy ale było warto).

    #4278

    Mo
    Keymaster

    Też tak kiedyś robiłam 🙂 Miałam żelazną zasadę, że tylko jedno anime naraz, więc “jechałam” odcinek za odcinkiem, żeby móc wreszcie zacząć inne serie 😀 W konsekwencji obejrzenie Naruto zajęło mi niewiele ponad pół roku 😀 Ech, to były czasy ;)) Mile wspominam seanse, aczkolwiek sporo mnie w tym anime denerwuje 😛 Może opowiem kiedyś w innym wątku 😉 Obecnie zrezygnowałam z zasady “tylko jednego anime” bo jednak za dużo rzeczy wychodzi no i zaległości też trza nadrabiać 🙂
    Fajnie, że do kawiarni zawitał ktoś od romansów 🙂 Ja nie czuję się “mocna” w tym gatunku, więc liczę na Twoją aktywność ;)) Może coś do polecenia?
    Wspomniane przez Ciebie dwa shouneny udało mi się kupić – czekają sobie grzecznie na półeczce na swoją kolej. Niestety obie serie nie zostały w Polsce wydane do końca 🙁 Szkoda 😛 Nie jest fajnie mieć niedokończoną serię >:(
    A moje postępy w HunterxHunter są coraz większe… faktycznie z czasem zaczyna być coraz mroczniej^^

    #4306

    Mo
    Keymaster

    @pasikonik1, Twoją odpowiedź przeniosłam tu: http://kawiarniaotaku.pl/forums/temat/romanse/#post-4291 żeby w miarę porządek był 😉

Viewing 9 posts - 1 through 9 (of 9 total)

You must be logged in to reply to this topic.