Share This Post

Anime

Kobieta pracująca, czyli recenzja Aggressive Retsuko vel Aggretsuko

Kobieta pracująca, czyli recenzja Aggressive Retsuko vel Aggretsuko

“Zdobywam skarb i całkiem niezłą… wiesz ;)”

Znacie to? A znacie to uczucie, gdy najlepszy sen, który mógłby spokojnie posłużyć za scenariusz do oskarowego filmu, przerywa Wam piekielny dźwięk budzika? Mało tego, trzeba go wyłączyć i jak przykładny obywatel ruszyć swe cztery litery, by następnie zostać zniewolonym od 8.00 do 16.00 przez pięć dni w tygodniu, codziennie tak samo. Pracujemy żeby żyć, żyjemy by pracować. Po co? Ano po to by rachunki były zapłacone, podatki opłacone, by emeryci otrzymali swe emerytury, a dzieci mogły pójść do szkoły, zdobyć wykształcenie, a potem pracę którą opłacą naszą emeryturę… generalnie by państwo jakoś funkcjonowało. Tak, my ludzie pracy jesteśmy malutkimi trybikami napędzającymi gospodarkę. Tylko co jeśli nie do końca wpasowujemy się w te sztywne ramy czasu pracy? Co jeśli praca na etacie nie jest naszym ulubionym sposobem spędzania czasu, tylko że nasza lodówka nie chce zapełnić się sama? Cóż, pozostaje nam obejrzeć nowe anime z Netlixa pt. Aggressive Retsuko, pośmiać się przez łzy, aby kolejnego dnia znowu wyłączyć ten cholerny budzik, wdziać służbowy uniform i z uśmiechem na ustach wypełniać mozolnie swą obywatelską misję.

“Praca to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu”

– tak mawiała cytując pewien serial moja znajoma z pracy. Czy główna bohaterka serii Aggressive Retsuko myśli podobnie? Niewykluczone. Mała słodka panda czerwona o imieniu Retsuko jest antropomorfizacją młodej pracownicy biurowej z działu księgowości. W pracy jest bardzo uprzejma i pracowita. Jej szefem jest wredna, szowinistyczna świnia – dosłownie. Dyrektor uważa bowiem, że kobiety są od robienia herbaty i generalnie do niczego więcej się nie nadają. Taki pogląd nie przeszkadza jednak świniakowi w zawalaniu biednej Retsuko nadmiarem pracy. Bohaterka zaciska ząbki i cierpliwie znosi wszystkie zniewagi. Nikt nie jest jednak stuprocentową oazą spokoju – ruda panda też nie. Jej wentylem bezpieczeństwa jest śpiewanie ostrego deathmetalu w klubie karaoke. Tylko to pozwala jej jakoś funkcjonować i nie oszaleć w trudnym “korpo-świecie”.

“Pić, jeść, spać jak tamagotchi”

Retsuko nie lubi ani swojego szefa, ani swojej pracy. Jest jak mały robocik bo codziennie działa według takiego samego schematu: wstaje, szykuje się do pracy, jedzie zatłoczonym pociągiem, odwala czarną robotę, po czym rozładowuje napięcie śpiewając. Bohaterka marzy o tym, by wreszcie móc wyrwać się z szarej rutyny. Ma kilka pomysłów, lecz o tym, czy jej się uda musicie przekonać się sami. Moim zdaniem warto. Doskonale bawiłam się przy tym anime. Już samo zestawienie dwóch różnych estetyk: cukierkowo słodkiej pandy, która wygląda jak pluszak i mhhhhhhocznej jak noc na zadupiu konwencji deathmetalowej tworzy komiczny efekt. Perypetie biednej Retsuko, choć do bólu prawdziwe, naprawdę śmieszą. I niech Was nie zwiedzie kategoria wiekowa +13. Słodkie zwierzaki to trybiki bezdusznej “korpomachiny” i sądzę, że w tym świecie zdecydowanie lepiej odnajdą się dorośli. Dzieci pewnie zrozumieją fabułę, ale nie wyłapią wszystkich “smaczków”. Aggretsuko może i nie jest specjalnie ambitnym tytułem, ale nie musi być. Tu bardziej niż o przesłanie, chodzi o ukazanie nastrojów społecznych. To anime jest idealną propozycją na odstresowanie się po pracy no i – to co najbardziej mi się podoba – jest ono prawdziwe. Bo takie właśnie jest życie.

Retsuko, czyli kobieta pracująca

Wszyscy bohaterowie są dość schematyczni, ale nie uważam tego za wadę. Wręcz przeciwnie – właśnie dlatego tak przyjemnie ogląda się tę serię. Postacie są “typowe”, nieco przerysowane i doskonale oddają krzywą rzeczywistość. Retsuko jest przesadnie miła i niezwykle cierpliwa (przynajmniej pozornie). Bardzo łatwo może się z nią utożsamić każda pracująca osoba – nie tylko kobieta. Aggressive Retsuko nie tylko zaznajamia widza z “korpo-światkiem”, ale też stanowi studium przypadku osoby introwertycznej i niezbyt pewnej siebie zmuszonej do wykonywania nielubianej pracy. Retsuko tak naprawdę ceni sobie niezależność. Nie chce być spętana okowami korporacji, a jednak gdy pewna bohaterka proponuje jej etat ze zwiększoną swobodą, ale za zbyt małe wynagrodzenie -niepozwalające na samodzielne utrzymanie się – Retsuko nie godzi się na propozycję. Nie chce być na garnuszku rodziców, więc dzielnie znosi upokorzenia szefa i pragnąc samodzielności jednocześnie pozwala się “zniewolić”. Jedna wolność za cenę innej wolności. Cóż, na tym polega dorosłość – częściej robimy to co musimy niż to co chcemy.

Aggretsuko jako lustro

Wydaje mi się, że Retsuko jest także odbiciem aktualnych tendencji w zachowaniach młodych Japończyków. Coraz częściej mówi się o sfrustrowanych i zapracowanych obywatelach Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy czują presję, bo muszą być przydatni społeczeństwu (stąd negatywne zabarwienie określeń Otaku i Hikkikomori, jako tych bezproduktywnych). Dodatkowo Japończycy są ograniczeni przez przesadnie uprzejme schematy zachowań i wiele sztywnych norm społecznych co powoduje blokadę w pokazywaniu swych prawdziwych emocji. Frustracja musi jednak znaleźć swe ujście – w przypadku Retsuko jest to karaoke.

Dwie twarze Retsuko

Oglądając Aggressive Retsuko z jednej strony świetnie się bawiłam – słodka panda trochę przypomina mi znajomą z pracy, a trochę mnie samą, co tym bardziej mnie śmieszyło :). Nie zliczę ile razy patrząc na bohaterkę pomyślałam sobie: “jak ja ją rozumiem!”. Z drugiej, dostrzegłam gorzką wizję społeczeństwa zapracowanych samotników – co jest jednak dość przygnębiające. No ale wszystko co niepokoi najlepiej oswoić śmiechem i ta seria doskonale realizuję tę zasadę.

Osobiście polecam! Zwłaszcza wszystkim zapracowanym 🙂


grafika: 6/10 może i dość prosta, ale taka właśnie pasuje

muzyka: 6/10 (złooooooooość!!!^^)

fabuła: 8/10 (jest zabawna, lekka, ale też skłania do przemyśleń)

narracja: 9/10 (narratorką jest główna bohaterka, dzięki czemu znamy jej przemyślenia)

postacie: 7/10 (są schematyczne, ale w tym przypadku jest to plus)

przekaz: 8/10 (anime to poniekąd “głos pokolenia”)


RAZEM: ~7/10

Moja ocena: 8/10

Share This Post

5 komentarzy

  1. ostatnio widziałem w aktywności konta na netfliksie że moja siostra to ogląda, ciekawiło mnie właśnie co to jest ale kreska taka “zbyt prosta” xD I tak mam milion innych pozycji w PTW także nie obejrzę ale dobrze wiedzieć z czym się to je

  2. może i zbyt prosta, ale to naprawdę nie przeszkadza 🙂 ja się doskonale bawiłam podczas seansu:) a siostra należy już do “grona pracujących”? (jeśli oczywiście można zapytać ;))

    • nie, chodzi do gimnazjum 😉

      • O! 🙂 i jak? podobało jej się Aggressive Retsuko?

        • nie mam pojęcia, raczej z nią o tym nie rozmawiam, ale chyba się podobało bo widziałem na netfliksie że zobaczyła wszystkie odcinki a lubi w przeciwieństwie do mnie dropnąć serię (co robi dość często) jak jej nie pasuje

Leave a Reply