Share This Post

Anime

8 anime na Halloween

8 anime na Halloween

Dziś Halloween! Albo Dziady… Jak kto woli 😉

Jakie macie plany na ten długi i ciemny wieczór jesienny? Może jakiś seansik anime w stylu “halloweenowym”, aby wprowadzić się w odpowiedni nastrój? 😉 Jeśli pomysł przypadł wam do gustu, albo jeśli do tej pory nie mieliście żadnego innego, być może przyda się Wam poniższe zestawienie 8 propozycji, które w różny sposób nawiązują do tematyki “halloweenowej”.
Dla jednych bowiem Halloween to świetna zabawa i kupa śmiechu. Inni preferują bardziej mroczne “klimaty” i woleliby raczej obejrzeć brutalny film ociekający krwią, niż komedię z kościotrupami. Niektórzy z kolei chcą czegoś, co buduje nastrój grozy w sposób niedosłowny, bo krwawe jatki są dla nich zbyt nieprzyjemne. Gusta nie są jednakowe, dlatego poniższe propozycje również. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie:)

Propozycja nr 1: Soul Eater

Chyba najbardziej “halloweenowe” anime. Znajdziemy w nim wszystkie elementy, które kojarzą się z tym świętem (atrybutami jednej z bohaterek są dynie!!!) Występują tu bogowie śmierci, duchy, zombie, czarownice. Akcja dzieje się w szkole (tak zwanej “Zawodówce Śmierci” – LOL co za nazwa :)), w której młodzi adepci uczą się walczyć z demonami. Niektórzy uczniowie potrafią zmieniać się w broń – np. kosę, inni zaś są osobami walczącymi właśnie tymi broniami. Specyficzna kreska i równie specyficzne poczucie humoru sprawia, że nie wszyscy lubią to anime. Świat przedstawiony jest dość… hmm… “creepy”. Wystarczy spojrzeć na ten psychodeliczny księżyc… brrrr…!

Całość liczy 51 odcinków. Starczy na jeden halloweenowy wieczór i całą noc. Resztę można zobaczyć kolejnej nocy i znowu siedzieć aż do rana;) Może dacie radę 😛

Propozycja nr 2: Bleach

Jeden z najdłuższych i najbardziej znanych “tasiemców”. Jest tu wszystko, co wpasowuje się w klimat halloween; dusze zmarłych, demony, bogowie śmierci, istoty z innych wymiarów. Powyższy “epicki” trailer z podniosłą muzyką tak naprawdę nie oddaje w pełni charakteru Bleacha, bo wbrew pozorom, jest to anime dość… zabawne. Sceny smutne, lub odrobinę straszne, przeplatają się ze scenami śmiesznymi. Sporo tu także dynamicznych walk. Pozycja kultowa. Kto nie widział, może zacząć, ale niekoniecznie trzeba zobaczyć całość.

PLUSY: “halloweenowe klimaty”, ale “lekkostrawne”. Nie wieje aż taką grozą by potem bać się własnego cienia. Fajne poczucie humoru twórców często rozładowuje napięcie w niektórych scenach

MINUSY: nie nadaje się na seans ze znajomymi na jeden halloweenowy wieczór. No chyba, że zaczniecie od dziś oglądać codziennie po jednym odcinku, to wtedy zajmie Wam to tylko jeden rok.

Propozycja nr 3: Another

Koniec żartów. Another to zdecydowanie nie komedia, tylko szkolny horror. Bohaterami są uczniowie. Przez większą część fabuły mamy do czynienia z umiejętnie budowanym nastrojem grozy i niepokoju, ale scena w stylu krwawej jatki także się pojawia, dlatego jest to tytuł +16, jeśli chodzi o wiek odbiorców. Zaczyna się tajemniczo. W odpowiedni nastrój wprowadza nas już opening. Potem zadajemy sobie mnóstwo pytań, bo początek historii jest niejednoznaczny. Kim jest zagadkowa dziewczyna, którą bohater spotyka w szpitalu. Czy to duch…? Czy nad bohaterami wisi klątwa? O co chodzi z tymi upiornymi lalkami? Czy one żyją? Spokojnie, wszystkiego się dowiecie;) Fajny, mroczny klimacik i tylko 12 odcinków, więc obejrzenie wszystkiego “na raz” nie jest niemożliwe;)

Propozycja nr 4: Mirai Nikki

Może niezbyt typowa propozycja na Halloween (brak duchów, wampirów i wiedźm), ale już tłumaczę dlaczego tu się znalazła. Jest krew. Dużo krwi. I jest przemoc. Jest też walka o przetrwanie i zagadka do rozwiązania. Fabuła może i nie ma głębokiego przekazu, ale jest niezwykle zajmująca. Anime naprawdę wciąga. Bohaterowie są niejednoznaczni i mordują na potęgę. Mimo to, o dziwo, trudno niektórych z nich zaklasyfikować jako zdecydowanie złych lub dobrych. Poza tym, w Mirai Nikki mamy klasyczny przykład budowania postaci o charakterze yandere🙂 Gwarantuję Wam, że po obejrzeniu tego serialu, w głowie będziecie mieli jedno imię: “Yuuuuukiiiii….!” Na zachętę opening:

Plusy: 26 odcinków – więc przy dobrych wiatrach i aprobacie widowni, da się obejrzeć całość w halloweenowy wieczór i noc i poranek 😉

Minusy: już zawsze będziecie mieć w głowie imię Yuki… 😉

Propozycja nr 5: Higurashi no naku koro ni

Bardzo zaskakujące anime. Jest tak słodkie i tak cukierkowe, że można pomyśleć, że to opowieść dla małych dziewczynek. O nie. Nic z tych rzeczy. To horror. I to w dodatku bardzo brutalny. Jeśli chcecie jeść jakieś chipsy podczas seansu, to jednak tym troszkę wrażliwszym radziłabym je odłożyć, a tym najbardziej wrażliwym nie oglądać. Tortury, flaki na wierzchu… Bleeee… Jednak lejąca się wiadrami krew to nie wszystko. W tym anime nacisk został położony na ukazanie ludzkiej psychiki w skrajnych sytuacjach. Kolejny przykład postaci typu yandere. Jeśli zdecydujecie się zobaczyć, robicie to na własną odpowiedzialność! Tylko dla dorosłych i tylko dla osób o mocnych nerwach! Pierwszy sezon to 26 odcinków. Poniżej zajawka, ale z przymrużeniem oka:

Minusy: jeśli zdecydujecie się to dziś oglądać, noc macie z głowy, a jutro będziecie się kiepsko czuć

Propozycja nr 6: Tokyo Ghoul

W tym świecie na czele łańcucha pokarmowego stoją nie ludzie, a ghule – istoty do złudzenia przypominające ludzi, które jednak żywią się ich mięsem. Tokyo Ghoul to horror, ale z przesłaniem. Są brutalne i krwawe sceny tylko, że to nie one są tu najważniejsze. Całość odnosi się do odwiecznego problemu zła na świecie i niemożności egzystencji w nim jako jednostki nieskalanej tym złem. Tragizm bohaterów bardzo do mnie przemówił. Sezon pierwszy to zaledwie 12 odcinków. O tym anime będzie więcej na blogu. Póki co trailer (niestety z angielskim dubbingiem):

Propozycja nr 7: Hellsing

Dziwny horror. Więcej w nim groteski niż faktycznej grozy. Takie połączenie sprawia, że jest to świetna opcja na Halloween. No i ta bluesowa muzyka… Główna bohaterka uciekając przed ghulami trafia na wampira. Z opresji ratuje ją główny bohater – Alucard. Sam również jest wampirem, ale zajmuje się eliminacją przedstawicieli swojego gatunku. Mocny charakter. To prawdziwy “badass” i szaleniec przy okazji. Po tym anime zmienicie nastawienie co do sposobu przedstawiania wampirów w popkulturze 🙂 Jednak jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, niech sobie odpuści, bo jednak czasem bywa drastycznie. Jeśli się zdecydujecie, to macie przed sobą trzynaście odcinków – przez noc dacie radę;)

Propozycja nr 8: Vampire Knight

Znowu wampiry. Ale w wersji dla nastolatek, bo krwiopijcy nie wyglądają jak Nosferatu, tylko bliżej im do Edwarda Cullena. Mnie nie podoba mi się kreska, no ale to kwestia gustu. Znowu szkoła i dwie grupy: wampiry kontra ludzie. Próbują koegzystować, ale różnie im to wychodzi. Niech was nie zmyli mroczny klimat – to tak naprawdę romans, tylko dla niepoznaki okraszony kroplami ludzkiej krwi 😉 To zdecydowanie propozycja głównie dla młodych dziewcząt. Pierwszy sezon ma 13 odcinków. PS Co te współczesne wampiry mają w sobie, że dziewczyny tak piszczą, co? Biedny Nosferatu nie miał takiej mocy…

Miłego seansu i wesołego Halloween!

 

Share This Post

Leave a Reply